
To moje pierwsze dzieło, które miało być prezentem dla ukochanego, a wyszło dla samej siebie. Natomiast mojemu mężczyźnie zrobiłam zupełnie inny szalik:

Oba wykonane są ściegiem angielskim z Puchatki. Mają około 2 metrów każdy. Dzięki temu są oczywiście bardzo ciepłe i na razie niestety nie można ich nosić, ale mam nadzieję, że jeszcze tej zimy się przydadzą :)
Już od kilkunastu dni podejmuję próby wykonania sweterka. Mam już przód i tył a także połowę dwóch rękawów. Jak na pierwszy sweter idzie mi całkiem nieźle (chyba :/). Nie wiem tylko, jak to wszystko potem zszyć i czy poszczególne elementy będą do siebie pasowały... Jestem wciąż dobrej myśli :)